ZDROWIE=ŻYCIE – INFORMACJA DLA CHORYCH

= Niech jedzenie będzie lekarstwem, a lekarstwo jedzeniem =

Hipokrates

To jest propozycja, i to w całym zakresie, w pełni zdrowego odżywiania się, jako też realizacja, to co powiedział Hipokrates. On jako starożytny Grek mędrzec-filozof, też jako obserwator Przyrody i wszystkiego, do szedł do wniosku, że to co się je, to o wszystkim decyduje. Bo taka jest Prawda, i to ta Prawda o wszystkim. Bo o życiu, bo o istnieniu, bo o całej Przyrodzie, bo o wszystkim. Starodawna mądrość, i to ta hinduska, ta wielotysięczno letnia, tak wszystkim mówiła-mówi – jak i co jesz, takim się stajesz. I to jest Prawda, i to ta oczywista, ta co w praktyce, decyduje o życiu ludzkim, o każdym życiu decyduje. No i podstawowe pytanie, wielka mądrość, a praktyka zupełnie inna, i dlaczego tak właśnie jest, i dlaczego nikt nie rozpoznał, jak jeść, by być zdrowym, nie chorować, no i jako to marzenie ludzkie-ludzi, by nie umierać.

I to pytanie, wciąż sobie zadawałem. Też wciąż poszukiwałem, lepszego jedzenia, jako lepsza dieta, i też, które składniki są bardziej pożywne. Też szukałem wyjścia-rozwiązania, w suplementach, i to w różnych suplementach. Wszystkie moje próby, z czasem okazywały się, choć na początku, coś mi to dawało i pomagało, że też nawet, zaczęło mi to szkodzić, co robiłem co stosowałem. A trwało to wiele lat, to moje poszukiwanie. A czym byłem też starszy, tym bardziej też zacząłem się denerwować, że dalej nie wiem, co robić i co i jak jeść, a zdrowie podupada. A to co mi pomagało, w utrzymaniu zdrowia, i też mnie uwrażliwiało na zdrowie, to był sport. A też jako trener tenisa ziemnego, też mając gruntowną wiedzę akademicką, a sport daje bezpośrednie przełożenie, na to jak być zdrowym, szczególnie byłem wrażliwy, jak jeść, by też lepiej uprawiać sport, no i w ogóle, być jak najdłużej zdrowym. Aż pewnego razu, podjąłem decyzję, że wybuduję swój własny bar, i to bar wegetariański, a nazwałem go – bar mleczny-przystanek zdrowia – by samemu decydować, o własnym jedzeniu, a więc, też o zdrowiu.

Wybudowałem go w Pile, do dzisiaj on tam jest, a jest w centrum miasta. A dlatego bar wegetariański zrobiłem, bo to też była decyzja moja dla mnie, Bo już na tyle wiedziałem, że wegetarianizm jest zdrowszy, ale też dlatego, bo z pobudek moralno-etycznych, by nie zabijać zwierzęta. Jest to też nauka-idea, kultury Hindusów, ta wielu tysięcy lat, ta też z pozycji, duchowości i religii. Prowadząc ten bar, też z czasem, to jedzenie, przestało mi pasować, tylko niektóre dania mi smakowały, i też mi służyły. A więc, problem wrócił, no i co tu zrobić.

A teraz to, co było przełomem, w tych moich poszukiwaniach. A to było i stało się, umiejętność radiestezyjna, którą z czasem, wypracowałem w sobie-sobą, na radiostezję. Bo radiostezja, daje tą możliwość, pełnego odbioru i odczytu, sygnałów i fal nadawczych, i to wszystkiego, co jest materią, a szczególnie materii ożywionej. Bo każda materia ożywiona, nieustannie wysyła sygnały, jako komunikacja ta między sobą, by każda materia ożywiona, mogła się też prawidłowo rozwijać, też według swego programu kodowego, też jako ta wybiorczość, co pobierać dla siebie, by rosnąć i rozwijać się, no i jak najdłużej żyć istnieć. Ludzie to samo robią, tylko że bardziej dla przyjemności, tej przyjemności jedzenia, i to co jest podstawą jedzenia, dla sprawności seksualnej. A jak kobieta jest w ciąży, no to musi dużo więcej jeść, by w sobie w łonie swoim matki, zbudować stworzyć dziecko nowego życia. A więc, wszystko jest z jedzenia, wszystko z jedzenia powstaje, a więc, jakie jedzenie-takie życie.

Moje badania jedzenia, trwały w moim barze, pełne pięć-lat, badania metodą radiostezyjną. Dokładnie wszystko sprawdzałem, też wielokrotnie, ale to robiłem, też metodą wspomagającą, bo przy pomocy tabeli-wykresowej. Z upływem czasu, okazywało się, że wiele składników jedzeniowych, same w sobie są złe, i nie wolno je stosować, i to do żadnych potraw. A te składniki, co są dobre dla ludzi, to trzeba wiedzieć, jak je ze sobą łączyć. I też okazało się, że niektóre mięsa, są dobre jako pokarm dla ludzi, jak drób, jak wieprzowina, jak królik. Ale trzeba wiedzieć, jak je zrobić do jedzenia, tym bardzie, że dużo mają tej chemii hodowlanej. Z resztą, rośliny i owoce, też są z tą chemia sztuczną, no i też są modyfikowane genetycznie. Bo ta cała wszystka chemia sztuczna, jest dodatkowym problemem, jak i co zrobić, by ją zneutralizować, by nie szkodziła. A więc złożoność wszystkiego jedzenia, jest też przeogromna, i też nad skomplikowana. Ale krok po kroku, wszystko zaczęło się układać, i też stabilizować, a także, coraz bardziej wszystko wychodziło, że można stworzyć jedzenie, i to dla wszystkich ludzi na Świecie, i to wspólne jednolite, i to w pełni urozmaicone, i to też z uwzględnieniem, różnych tradycji kulinarnych, a także sposobów jedzenia-żywienia. A więc, rozwiązałem wszystkie problemy, jedzenia-żywienia ludzi-ludzkości, a po przez jedzenie-pokarm, wszystkie problemy zdrowotne. Bo moje jedzenie, jest w pełni zdrowe, w pełni pożywne, w pełni wartościowe, jest jedzeniem życiodajnym, jest też bardzo smaczne, no i je się moje jedzenie do syta, moje jedzenie jest też przyjemnością życia. Jak się je zdrowe jedzenie, to się kończą wszystkie choroby, to się kończy starzenie, to też się młodnieje, po prostu, coraz bardziej chce się żyć, a więc, odchodzi się od myśli śmierci. A więc, idea Hipokratesa, została prze zemnie spełniona. Sam jestem tego dowodem, bo od nastu lat, na nic nie choruję, nawet na przeziębienie.

Zapraszam do korzystania z mojej wiedzy

Jerzy Pawlik

Grupa 15-osobowa, sami chorzy, prowadzeni przez niby wiedzącego, co nazwał swą naukę – totalną biologią – a w rzeczywistości, to tylko magik. No i wyszło wszystko na to, że ludziska wolą magików, niż się dobrze solidnie najeść.